.
niedziela, 29.stycznia.2012, 00:59
Masakra. Ponad rok nie pisałam. Czasem są takie momenty, że po prostu muszę to zrobić. Czuję się beznadziejnie. Już nie wiem, czy to ze mną coś jest nie tak, czy z nim. Nic na niego nie działa. Nic do niego nie dociera. Nic nie jest w stanie na niego wpłynąć.. ani krzyk, ani łzy, nic.
I tak nikt tego nie czyta, więc mogę napisać wprost: mam 22 lata, a czuję się jakbym miała 50. Czuję się na maksa nieatrakcyjna, beznadziejna, mój własny acet traktuje mnie jak kumpla i nie ma ochoty nawet mnie dotknąć, przytulić, nic. Ale wmawia mi, że wszystko jest w porządku. Przecież, gdyby było to by się tak nie zachowywał. Nic na niego nie działa. Pończoszki, szpileczki, podkoszulki, zakolanówki, szlafroczek, albo zwykły t-shirt, nic!!! Zapewnia mnie, że jest mu ze mną, jak z nikim, a gdy jesteśmy sami w domu woli siedzieć przy komputerze. Nie pozwala siię w żaden sposób ani dotknąć, ani przytulić. Nigdzie.
Wolałabym znać najbardziej bolesną prawdę na swój temat, niż być tak beznadziejnie zwodzona. Staram się dbać o siebie i być dla niego atrakcyjna, nie tylko fizycznie, a on nic.
Myślę, że mnie już nie kocha. Czyż nie?
Nastrój:
tagi:
Może czujesz to, co ja i za czymś tęsknisz? Wszystkie myśli i uczucia,których nie masz gdzie pomieścić.. Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek i zawsze i wszędzie już polegać na sobie? Czułam, że czujesz to, co ja..
Przypominam sobie chwile z pięknej przeszłości, do której wszystkie drzwi są zamknięte już bezpowrotnie.
Nie rozumiem słów, którymi mówią do mnie inni.
Prowadź, gdzie chcesz. Jestem gotowa na cokolwiek. Możesz mnie mieć, więc mnie weź. Nie martw się o mnie.
Wypluwam krew otwartą raną w moim sercu!
Zabierz mnie gdzieś, gdzie jest zawsze ciepło i błogo..
Czuję, że za mało czasu nam pozostało tu, by pozwolić sobie na to, by nie być razem.
Wytykaliśmy sobie jakieś banały, ja chyba płakałam, a Ty krzyczałeś. Nie pamiętam, zapomniałam..
Nie wiem, gdzie idę, gdzieś biegnę i miałam wrażenie, że gdzieś Cię widziałam.
Minęły dni, minęło sporo. To moje życie, moje wybory. Tak bardzo chciałam być z Tobą i zawsze być już czuła i dobra.
Myślałam, że lubisz moje emocje, ale teraz wiem, że nic nie wiesz o mnie na pewno.
Mówię Ci, co chcesz usłyszeć i mówię to dla Ciebie!
Tak bardzo chciałam być potrzebna Ci, niezbędna - jak Ty mi do dziś.
W sumie.. Już nie czuję, że rozumiesz mnie.
Może dla mnie i dla Ciebie tak jest lepiej..
Może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już, czy to jest mądre.
Mój czas jest wolny, a Ciebie nie ma w nim.
Może mogłoby być trochę inaczej, może mogłoby być trochę, jak dawniej. Ale znów jesteśmy gdzieś indziej na starcie i może przez to rozmijamy się całkiem.
Było tyle prób, nieudanych, ciężkich prób. Dobrze wiem.. nie ma nic. Jak ja i Ty. Gdy patrzę w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać. Że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć Cię tutaj.. dziś. Od zawsze chciałam znaleźć kogoś, kto by mógł zrozumieć. Tak dawno już wiedziałam, że to jesteś Ty. Tak mało znaczy wtedy dla mnie wszystko inne i to jest tak silne. Znów tak mocno tego chcę!
Nic nie zostało z moich planów, z moich marzeń, zobacz.. Naprawdę ciężko będzie nam się nie rozłączyć.
Może też nie możesz zasnąć? Proszę Cię.. Uśmiechnij się.
Tu Ciebie nie ma.
To tylko wyobraźnia..
Nastrój:
tagi:
.
poniedziałek, 13.września.2010, 18:24
Prawie pół roku temu znalazłam miłość. Znalazłam osobę, która mnie szanuje i która mnie słucha. Czuję się spełniona. Jestem naprawdę szczęśliwa, choć nie jest to łatwe. Cieszę się, że znów mam dla kogo żyć. Bardzo się boję przyszłości, ale nie chcę się teraz niepotrzebnie zamartwiać. Chcę tylko trwać przy Nim i cieszyć się życiem.
Nastrój:
tagi:
.
wtorek, 6.kwietnia.2010, 23:28
Widzę jej obraz przed oczami
Słyszę stukanie obcasów za drzwiami
Serce bije mi szybciej i szybciej
cały czas myślę, że zaraz tu przyjdzie
Słyszę jak mówi, woła mnie gdzieś z sypialni
Spotykam mój wzrok z jej oczami
Mocno chwytam jej dłoń
I oddalam się z nią
I dotykam jej ust wargami
I wymyka mi się z rąk przez palce
Dotyka mnie ostatni raz opuszkami
Próbując złapać i zatrzymać ją na zawsze
Upuszczam ją i zabijam coś między nami
Mógłbym przysiąc była tutaj przed chwilą
Ciężko dysząc trzymaliśmy się mocno
Chciałbym umieć jej pokazać tę miłość
Którą czuję nawet teraz mocniej niż na początku
Chciałbym pomóc jej w nas jeszcze uwierzyć
I zawsze być przy niej i być potrzebny
Rzeczywistość już mnie nie przeraża jak kiedyś
Ale bez niej jestem pusty
Nawet, gdy idę przed siebie
Ona czuje, że nie będzie szczęśliwa
Nie ze mną
Czas upływa mi z takim obrazem
Czuję, że za mało czasu nam tu zostało
By pozwolić sobie na to
By nie być razem
23.12.08
Może ostatni raz, gdy patrzę jej w oczy
Chciałbym powiedzieć jej jak bardzo ją kocham
Ale prosiła mnie bym jej dzisiaj nie mówił o tym
Uśmiecha się i ma ten dołek w policzku
Który tak bardzo lubię
I kurwa mać jest śliczna
Chyba nie widzi jak w dłoni drży mi zapalniczka
Ręce mi się trzęsą
Nie chcę żeby wyszła
Może nie umiem być już ani trochę lepszy
Lecz jeśli to nie jest miłość
To chyba Bóg jest ślepy
Przecież jest między nami tyle fajnych rzeczy
Kurwa co się z nimi stało, nie wiem
Kiedy chcę jej powiedzieć, że dla mnie jest najlepsza
I zrzucić wszystko z blatu stołu i się pieprzyć
Ale spogląda na mnie
Nawet się cofa
Nie chce żebym mówił o tym, żebym próbował
Nie chce żebym patrzył tak na nią
Prosto w oczy, bo nie chce musieć mówić mi,
Że już mnie nie kocha
Dobre, dobre na maxa!!
Nastrój:
tagi:
.
poniedziałek, 1.lutego.2010, 22:53
Nie wiem dlaczego to robię. Nie wiem, dlaczego wciąż to robię.. Dlaczego upokarzam się sama przed sobą. Zawsze chciałam Ci coś powiedzieć, ale bałam się, że Cię stracę. Teraz, gdy już Cię nie mam, mogę to zrobić, choć wciąż się boję. Tym razem o to, że nie wrócisz. Myślę, że na mnie nie zasługiwałeś. Tak ciężko mi było to napisać. Wewnątrz czuję lęk. Nie wiem, czy jestem tak zmanipulowana, czy po prostu ślepo zakochana. Brakuje mi Cię bez przerwy. Brakuje mi Twojego dotyku, uśmiechu, głosu. Brakuje mi Twojego optymizmu i zimnej krwi, którą potrafiłeś zachować, gdy była taka potrzeba. Nie radzę sobie! Mam Ci tyle do powiedzenia, tyle pytań. Czuję się uzależniona od Ciebie. Od wszystkiego, co z Tobą związane. Nie wiem. Może to właśnie tak wygląda miłość.. Może będę żałowała do końca życia, że wypuściłam ją z rąk..
To chyba ostatnie słowa, jakie mam Ci do powiedzenia.
Kocham Cię! Nie wiem, dlaczego tak Cię kocham, a jednocześnie tak nienawidzę..
Tak długo nie potrafiłam się od Ciebie uwolnić. A teraz nie potrafię żyć bez Ciebie.
Jestem przerażona. Sama siebie nie poznaję..
Nastrój:
tagi:
5.
niedziela, 13.grudnia.2009, 22:00
Tak mi źle. Tak kocham i ciągle męczę się w tym. Ciągnę to, co nie ma przyszłości. Okropne. Nie potrafię wytłumaczyć sobie,ani nikomu dlaczego. Nie wiem, dlaczego to robię..
Poniżam się do tego stopnia, że nie potrafię sama przed sobą udowodnić, co jest naprawdę ważne. Co jest ważne dla niego i ile tak naprawdę dla niego znaczę. Poniżam się sama przed sobą.. Powoli zaczynam nienawidzić sama siebie.. Chyba coś ze mną jest już nie tak.
Nastrój:
tagi:
4.
środa, 4.listopada.2009, 15:42
Nieważne - nie mów proszę więcej nic.
To stało się - nie patrz na moje łzy.
To boli i nie mogę zrobić nic.
Żaden mój gest już nie zatrzyma Cię
I płaczę co noc,
A łzy myje mi deszcz.
I kocham ten ból.
Zbyt mocno Cię chcę.
Gdy kochasz mnie czuję, że
Ze szczęścia znów płakać chcę.
Nigdy nie, nie zostawiaj
W ten sposób mnie.
Samotna moja miłość i mój grzech..
W Tobie zasypiać chcę, z Tobą obudzić się.
Tak nisko już upadły moje łzy.
Jak długo muszę żyć, by podnieść i ocalić je?
I płaczę co noc,
A łzy myje mi deszcz.
I kocham ten ból.
Zbyt mocno Cię chcę.
Gdy kochasz mnie czuję, że
Ze szczęścia znów płakać chcę.
Nigdy nie, nie zostawiaj
W ten sposób mnie.
Tak boli moja miłość i mój grzech.
Tak zimno, tak zimno im tu jest
Czy właśnie tego chcesz?
Wtedy, gdy kochasz mnie..
Gdy kochasz mnie..
Ze szczęścia znów płakać chcę.
Nigdy nie, nie zostawiaj
W ten sposób mnie!
Tak boli moja miłość i mój grzech.
Tak zimno, tak zimno im tu jest.
Czy właśnie tego chcesz...
Kochany...?
Nastrój:
tagi:
3.
wtorek, 3.listopada.2009, 16:22
Tak mi ciężko.. To, co budowaliśmy przez te lata to już fikcja. Koniec. Koniec wszystkiego, co kochałam.. Myślałam, że mam już wszystko, że nic mi więcej w życiu nie jest potrzebne. Byłam taka szczęśliwa..
A jednak! A jednak potrzebowałam czegoś więcej. Potrzebowałam szacunku, przez brak którego całe moje dotychczasowe życie legło w gruzach.. Nie mam nic!! Muszę zaczynać wszystko od początku. Ale nie potrafię. Nie umiem i nie chcę!
Teraz pozostało mi tylko modlić się do Boga, by dał mi siłę przetrwać. Albo chociaż nie myśleć.. Bo wiem, że na zapomnienie nie mam szans. Tak kocham, kochałam (?) Nie wiem już, jak to właściwie nazwać.. Teraz już nie wiem właściwie czy to była miłość. Bo przecież prawdziwa miłość opiera się na szacunku, którego nie było..
Nie wiem, nie wiem, nie wiem już nic..
Boże, daj mi siłę, bym potrafiła zacisnąć zęby i iść dalej, nie upadać, ale odbić się i wzlecieć wyżej.
Nie chcę być teraz sama. Tak bardzo boję się tej samotności...
Nastrój:
tagi:
2.
środa, 21.października.2009, 19:04
Nie wiem już, co o tym wszystkim myśleć... Nie wiem już sama, co się dzieje. Ze mną i z nim. Z nimi też...
Nastrój:
tagi:
Błądzę..
niedziela, 27.września.2009, 16:15
Skoro mój dawny blog został usunięty, to zakładam nowego o tej samej nazwie. Ale do rzeczy..
Błądzę. Wiem, że nie jest dobrze. Boję się, że będę w tym trwać bez końca. Boję się, że będę trwać w związku, który nie ma przyszłości.. Jestem chyba zbyt słaba, by stawić temu czoła. A może po prostu boję się samotności? Chyba w tym tkwi problem. Boję się, że nigdy nie znajdę w sobie tyle siły, by dokonać zmian.
Czuję się bezsilna i to mnie przeraża. Ale kocham Cię, kocham jak głupia..
Nastrój:
tagi: